Między domem a salonem, czyli depilacja u kosmetyczki
Kosmetyczka albo golarka
Współcześnie depilacja należy już do kanonu zabiegów higienicznych. Choć może należałoby w tym kontekście mówić raczej o zabiegach estetycznych? Dla samej praktyki rozróżnienie to nie jest aż tak istotne. Natomiast o wiele istotniejszy jest fakt, iż depilacja mimo, że tak popularna, ciągle stwarza sporo problemów.
Wiadomo, że depilacja może być wykonywana w domu, jak i w salonie kosmetycznym. Niegdyś, gdy jeszcze nie była tak popularna stanowiła podstawowe źródło dochodu kosmetyczek. W sklepach nie było wtedy zbyt wielu przyrządów służących do depilacji. Nie sprzedawano też plastrów woskowych ani kremów. Kobiety albo szły do salonu, albo stosowały golarki. Ten ostatni pomysł był raczej kiepskim rozwiązaniem i powodował, że włosy odrastały jeszcze szybciej i były bardziej gęste.
Kogo było stać, ten wybierał salon. Tam najczęściej stosowana była depilacja woskiem. Później sytuacja się zmieniła i oferta handlowa zaczęła być o wiele bardziej zróżnicowana. Na szczęście kosmetyczki miały do zaoferowania sporo innych zabiegów, gdyż depilacja coraz częściej była wykonywana samodzielnie w domu. Kobiety mogły teraz przebierać do woli w plastrach, kremach i depilatorach.
Kolejny zwrot ku salonom
Następny zwrot nastąpił wówczas, gdy pojawiła się w salonach depilacja laserowa. Nie dość, że prawie bezbolesna, to jeszcze dająca niezwykle trwały efekt. Znowu panie ruszyły, by oddać się w ręce kosmetyczek. Poważnym minusem była cena, ale czego się nie robi dla urody. Jednak nie był to zabieg dla wszystkich i nie chodziło tylko o kwestię finansową. Oto lista skrócona rzeczy, które są uznane za przeciwwskazania, dla wykorzystania tej metody: ciąża, łuszczyca, świeża opalenizna, stosowanie kremów z retinoidami, leki światlouczlujace, padaczka, bielactwo, skłonność do przebarwień oraz stosowanie niektórych ziół (dziurawiec, nagietek). Z częścią tych przeciwwskazań można sobie poradzić i po prostu zaprzestać np. picia ziół na miesiąc przed zabiegiem. Inne dyskwalifikują nieodwołalnie.
Oczywiście nie wszyscy podlegają tym ograniczaniom, a te kobiety które mogły korzystać z depilacji laserowej, raczej ją sobie chwaliły. Jednak postęp szedł dalej i nagle możliwa okazała się depilacja laserowa w domu. Małe i nie tak drogie urządzenie dawało komfort i oszczędzało czas.
Elektroliza i termoliza
Kolejny zwrot w kierunku salonów był związany z wprowadzeniem elektrolizy i termolizy. Nie doszło jednak do napływu klientek na taką skalę, jak dała to wcześniej depilacja laserowa. Obie te metody są na pewno bardzo dobre, gdy brać pod uwagę trwałość. Potraktowany prądem mieszek włosowy obumiera na zawsze i powtórna depilacja nie jest konieczna. Wystarczy kilka zabiegów i ma się spokój do końca życia. W czy tym razem tkwi haczyk? Niestety metody te są niezwykle czaso- i pracochłonne. Do każdego włoska trzeba wbić osobno cieniutką igłę! Nie jest możliwa depilacja całych nóg tymi sposobami. Przynajmniej na razie. Wymagałoby to przynajmniej kilku dni pracy, a cena byłaby wówczas astronomiczna.
Na takie zabiegi decydują się jedynie te panie, które mają problemy np. z odrastającymi wąsikami lub innymi „niekobiecymi” miejscami, na których pojawiają się włosy.
Władza deprawuje…
Znane jest powiedzenie, że „władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie”. Nie inaczej jest w wielu przypadkach z powodzeniem. W każdym większym mieście znaleźć można salon kosmetyczny o szczególnej renomie. Każda kobieta właśnie tam pragnie wykonać swoje zabiegi. Do najlepszych kosmetyczek trzeba się dużo wcześniej zapisywać, a depilacja w tym miejscu jest zwykle dużo droższa.
Trzeba jednak zachować nieco krytycyzmu, by przekonać się, iż w takich salonach wcale nie jest lepiej wykonywana depilacja czy też inne zabiegi. Powodzenie sprawia, że z czasem coraz gorzej traktuje się klientki. Postawa znana nie tylko w kosmetologii! Może się okazać, że młoda i początkująca kosmetyczka, która właśnie rozpoczęła swoją samodzielną działalność, potraktuje nas dużo lepiej i profesjonalniej. Depilacja u niej nie tylko będzie tańsza, ale też przeprowadzona w milszej atmosferze. Czasem warto zajrzeć do takiego nowego i mniej znanego salonu.
Co wybrać?
Co ostatecznie będzie lepsze? Depilacja w domu, czy w salonie? Nie ma chyba na to jednoznacznej odpowiedzi. W salonie kosmetycznym możemy zetknąć się z nowościami i może dlatego warto czasem do niego zajrzeć. Jest to także moment na relaks i odprężenie. Oczywiście pod warunkiem, że w danym salonie czujemy się dobrze. Podobnie jak fryzjera, warto mieć taki salon niedaleko domu, by od czasu do czasu iść do niego i zapomnieć o codziennych troskach.
Jeśli zaś mamy mało czasu, to wówczas pozostaje depilacja w domu. Można ją robić woskiem, depilatorem lub kremem. Depilacja kremem to chyba najszybszy sposób na pozbycie się niechcianych włosów. Dobra metoda w okresie szczególnego zabiegania.
4,87_S
Brak podobnych artykułów.

Maj 3rd, 2010 at 15:22
[...] idealnej, ale może jednak dałoby się jakoś połączyć pozytywne strony tych metod. Do niedawna kremy do depilacji stanowiły kolejną pułapkę niszczącą urodę. Wiele z nich powodowało uczulenia i potem raczej [...]